Kategoria: Zdrowie kotów

Wiosna już nadeszła

Wraz ze spłynięciem ostatnich śniegów i przekroczeniem słupka rtęci czerwonej kreski oznaczającej zero – rozpoczyna się ożywiona krzątanina na działkach. Trzeba usunąć gałązki drzew naniesione przez wiatr w trakcie zimy, sprzątnąć resztki zbutwiałych, zeszłorocznych liści. Do tych wstępnych praz przystępuje się z zapałem, organizm bowiem dopomina się swojej porcji ruchu na świeżym powietrzu. Potem dochodzi niwelacja kretowisk zrobionych przez nadaktywne zwierzątka i wreszcie roboty ogrodnicze związane z przygotowaniem upraw. Ziemia przeznaczona pod grządki czeka na solidne przekopanie i nawiezienie. Trzeba wytyczyć grządki i rozplanować, co na której ma być posiane lub posadzone. Drzewka i krzewy owocowe wymagają przycinania , okopywania i także zasilenia nawozem. Dla gimnastyki można jeszcze powyrywać chwasty, którymi zarosły krawężniki i dróżki na działce. Na koniec pierwszych wiosennych prac przychodzi pora na pierwsze wiosenne ognisko, na którym spłoną gałęzie, badyle i inne zebrane śmieci.

Ulubieńcy na działce

Domowi czworonożni pupile, po spędzaniu całej zimy w czterech ścianach mieszkania, nie mogą się doczekać wyjazdu na działkę. Szczególnymi miłośnikami weekendowych wypadów na wieś są psy. Bezbłędnie odczytują krzątaninę i przygotowania do wyjazdu czynione przez ich domowników. Obserwują to z podnieceniem i pewnym niepokojem, czy na pewno one też zostaną zabrane. Po wejściu do samochodu pozostaje już sama radość i oczekiwanie na pobyt na działce. Najpierw po dotarciu na miejsce trzeba się solidnie wybiegać, aby wyładować nadmiar zgromadzonej energii. Potem następuje pora na dokładną penetracje terenu i sprawdzenie czy aby nie ma na nim żadnego intruza. Często zdarza się, że intruz jest i następuje dynamiczna akcja w celu złapania go – czyli błyskawiczne rozkopywanie kretowisk i przeganianie kotów z sąsiedztwa. Szczytem szczęścia jest dla psa znalezienie na działce lub w okolicy krowiego placka, w którym można się wspaniale wytarzać i pozbyć w ten sposób wszelkich miejskich zapachów – skutecznie, choć nie koniecznie ku radości właściciela.